Anię znam już prawie dziesięć lat, połączyły nas dawno temu wspólne zainteresowania dotyczące cyklu książek o Harrym Potterze, a teraz łączy nas fotografia. Na żywo spotkałyśmy się po raz pierwszy w ubiegły weekend, kiedy przyjechałam do Poznania poprowadzić warsztaty dla dzieci. Ania mnie przenocowała, nakarmiła, przegadałyśmy pół nocy przy obrabianiu zdjęć (sporo się od niej nauczyłam) i okazała się być świetnym przewodnikiem po Poznaniu. Szkoda tylko, że miałyśmy tak mało czasu. Następnym razem muszę się wybrać  do niej wyłącznie towarzysko, tak żeby praca nie zajmowała mi większości dnia.

 

 

 

 

 

 

 

  • yurek55

    Śliczna modelka, to i zdjęcia piękne :)