Wesele Ani i Alberta to chyba najbardziej roztańczone wesele, na którym miałam okazję być. Na parkiecie działo się naprawdę dużo. Starałam się to wszystko uchwycić najlepiej jak potrafię i być w kilku miejscach jednocześnie. Na szczęście miałam wsparcie. Jak widać na jednym ze zdjęć – bardzo młode wsparcie. Ale konkurencja mi już rośnie.

Wesele odbyło się w Zajeździe Wincentów niedaleko Lubartowa. Dobrą zabawę zapewniał przesympatyczny zespół Raya z Białegostoku.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Asia

    Za co był ten koszyczek z pieniędzmi? Dla orkiestry?