Jest taka noc, na którą czeka się cały rok. Taki niedługi fotoreportaż, zdjęcia może nie do końca artystyczne czy idealne kompozycyjnie i jakościowo, ale bliskie sercu. Bez statywu, wszystko z ręki. Mojej i mężowej (udało mu się przechwycić aparat w czasie jakiegoś spontanicznego fire show). Udało nam się po raz pierwszy zobaczyć Lublin w nocy z Wieży Trynitarskiej, nawet kolejka nas nie zniechęciła. Najbardziej w tym roku urzekły mnie trawiaste przejścia dla pieszych.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • http://www.radosctworzenia.com/ edit

    i mnie i dziewczynki najbardziej spodobały sie trawiaste przejścia dla pieszych -czad! A zdjęcia świetne !